W nauczaniu pływania wiele uwagi poświęcamy pracy nóg, ułożeniu rąk, koordynacji i oddechowi… rozumianemu głównie jako wdech powietrza.
Tymczasem jeden z absolutnie kluczowych elementów – wydech do wody – często pozostaje jednym z najbardziej zaniedbywanych obszarów pracy instruktorskiej. A to właśnie od jakości wydechu zależy, czy oddech w pływaniu będzie płynny, bezpieczny i zintegrowany z mechaniką ruchu rąk i nóg w danym stylu.
Oddychanie to cykl wdechu i wydechu
W pływaniu jakość wdechu jest bezpośrednio uzależniona od wcześniejszego wydechu. Jeśli płuca nie zostaną choć częściowo opróżnione z dwutlenku węgla, nie ma możliwości wykonania szybkiego i efektywnego wdechu nad wodą. Uczeń, który nie wypuszcza „bąbelków” pod wodą, w momencie obrotu głowy lub jej wynurzenia: spóźnia wdech, unosi głowę za wysoko, napina szyję i barki, zaburza pozycję ciała. Często instruktor widzi wtedy „problem z oddechem”, ale przyczyna leży znacznie wcześniej – właśnie w braku wydechu do wody.
Dlaczego wydech jest tak często pomijany w nauczaniu?
Jest kilka powodów, dla których wydech do wody bywa traktowany trochę „po macoszemu”:
- jest mniej widowiskowy niż ruch ramion czy nóg,
- trudno go ocenić z brzegu basenu,
- instruktor zakłada, że „to się samo zrobi”,
- kursant skupia się na przetrwaniu, a nie na kontroli oddechu.
W takiej sytuacji efekt najczęściej jest tak, że uczeń bardzo szybko uczy się wstrzymywać oddech, zamiast oddychać – co w pływaniu jest jednym z najbardziej energochłonnych i destabilizujących nawyków.
Brak świadomego wydechu powoduje cały łańcuch problemów
Problemów takich jak: nieregularny rytm pływania, paniczne i chaotyczne nabory powietrza, nadmierne unoszenie głowy co musi skutkować opadaniem bioder, bardzo szybkie zmęczenie, a w skrajnych przypadkach – lęk przed wodą. Żaden pełen styl pływacki nie „obroni się” bez prawidłowego wydechu – niezależnie od poziomu techniki pracy kończyn.
W nauczaniu od podstaw wydech do wody ma ogromny wymiar psychologiczny. Osoba, która potrafi spokojnie wykonywać wydech pod wodą: lepiej kontroluje napięcie, szybciej adaptuje się do środowiska wodnego, czuje, że to ona „panuje” nad oddechem. Jest to szczególnie istotne u dzieci i dorosłych z negatywnymi doświadczeniami związanymi z wodą.
Jeśli zauważasz, Twój podopieczny:
- ma problem z oddychaniem w każdym stylu,
- stale unosi głowę,
- szybko się męczy mimo poprawnej pracy rąk i nóg,
- „nie nadąża” z wdechem,
to pierwsze pytanie nie powinno brzmieć jak oddycha, lecz: kiedy i czy w ogóle robi wydech do wody.
Świadome nauczanie wydechu nie jest dodatkiem do nauki pływania. Jest jej podstawą.
Autor: Bartek Stanecki

